Perymenopauza – termin dosyć nowy w naszych słownikach. Ba, dla niektórych wręcz nadal nieznany, a szkoda, bo dotyczy ponad połowy naszego społeczeństwa. Zacznijmy więc może od wyjaśnienia, czym perymenopauza, czasami zwana premenopauzą, różni się od znacznie szerzej znanej menopauzy.
Otóż…niczym, przynajmniej w codziennym znaczeniu. Kiedy kobieta „w pewnym wieku” zaczyna odczuwać uderzenia gorąca, większe niż zwykle gromadzenie wody w organizmie czy wahania długości cyklu, zwykle mówi o „menopauzie”. Ginekolog może na to przytaknąć, jednak myśleć będzie „perymenopauza”.






